• Kontakt z Redakcją OnPress
  • Strona główna
OnPress
  • Fakty
  • Rozrywka
  • Styl życia
  • Biznes i Finanse
  • Sport
  • Opinie
  • Kontakt z Redakcją OnPress
No Result
View All Result
  • Fakty
  • Rozrywka
  • Styl życia
  • Biznes i Finanse
  • Sport
  • Opinie
  • Kontakt z Redakcją OnPress
No Result
View All Result
OnPress
No Result
View All Result
Home Fakty

Nieznane oblicza wojny. Tak pili Polacy na froncie

Dariusz Derucki by Dariusz Derucki
15 grudnia 2020
in Fakty
0
Alkohol od zawsze towarzyszył żołnierzom na wojnie, był ukojeniem czy zabijał nudę, Polacy nie byli tu wyjątkiem, opowiem jak pili na froncie

Wojna polsko-bolszewicka, zdjęcie/ Wikimedia Commons

562
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Alkohol od zawsze towarzyszył żołnierzom na wojnie, był ukojeniem, pomagał zapomnieć horror śmierci i strachu, czy po prostu zabijał nudę, Polacy nie byli tu wyjątkiem, poniżej opowiem jak pili nasi rodacy na froncie. Zresztą podczas wojny polsko-bolszewickiej obie strony nie żałowały sobie gorzałki.

Czytaj też: Hubert Urbański ma bułgarskie korzenie. Skąd takie pochodzenie prowadzącego „Milionerów”?

Większość polskich żołnierzy walczących na początku lat dwudziestych z bolszewikami, było weteranami I wojny światowej. Podczas tego konfliktu widzieli wiele strasznych rzeczy, które odcisnęły na nich ogromne piętno. Dla większości ukojeniem skołatanych nerwów był jedynie alkohol. Redukował znacząco ich poziom stresu, co pozwalało przeżyć kolejny dzień na polu walki. Pito zarówno na tyłach, jak i na samym froncie.

Picie na tak zwanych tyłach było nielegalne. Winowajca był momentalnie ścigany przez żandarmerię wojskową. Jednak zupełnie inne „niepisane” zasady panowały na linii frontu. W okopach przymykano oko na ten występek. Pilnowano jedynie, żeby żołnierze nie wlewali w siebie za dużo wódki. Niesyty zdarzało się to bardzo często. Niekiedy nawet połowa kompanii potrafiła być niezdolna do służby.

Alkohol od zawsze towarzyszył żołnierzom na wojnie, Polacy są tu wyjątkiem, wiemy jak pili na froncie

Jeszcze w służbie u zaborcy, większość naszych późniejszych żołnierzy otrzymywała alkohol jako część racji żywieniowych. U Austriaków było to pół litra wina dziennie. Regulamin zezwalał wymienić je na trzy czwarte litra piwa lub na sto mililitrów wódki. W późniejszych czasach przyzwyczajeni do alkoholu żołnierze nadal pili na umór. Robiono to głównie z nudów. Pili zarówno szeregowi, jak i oficerowie. Ci drudzy mając większy żołd mogli zaszaleć, imprezy przeciągały się nieraz do samego rana.

„Zdarzyło się, że z restauracji przedstawiono Dow. Gł. kwity z pieczęcią i podpisem poszczególnych do­wódców, wystawione na jedzenie, a nawet na wino. Zwracam uwagę, że oficero­wie, otrzymując dodatek na utrzymanie, są zobowiązani sami je sobie płacić go­tówką; wystawianie kwitów w tych wypadkach jest niedozwolone i będzie karane.„

Wojna polsko-bolszewicka, zdjęcie/ Wikimedia Commons

Na linii frontu pito głównie dla odwagi, żeby pokonać strach przed śmiercią, która mogła nadejść w każdej chwili, ale też dla rozrywki. Pito także do posiłków, jednak tutaj istniały diametralne różnice. Niektóre jednostki były lepiej zaopatrzone. Uprzywilejowane były te na które oko miał wódz naczelny. Wódka była taką codziennością, że nieraz wręczona ją także w nagrodę.

„Na Nowym Świecie sypnął się na żołnierzy grad kwiatów i papierosów. Gdy dojeżdżali do Krakowskiego Przedmieścia zaczęto rozdawać butelki z wódką. To jest ważne, prawdziwy polski bal, tylko bigosu brakuje! Przed kościołem Świętego Krzyża część żołnierzy zapomniała zdjąć czapki, bo przyłożywszy do ust butelki, smaliła wódkę.”

Źródło: Ciekawostki Historyczne

Polecamy także:

Robert Lewandowski „pobił” legendę Bayernu. Niesamowity wyczyn Polaka

„Szczepienie może okazać się przepustką w wiele miejsc”. Opinia lekarza

Agnieszka Woźniak-Starak oburzona zachowaniem protestujących rolników. Wstrząsające zdjęcie

Tags: alkoholPolskaWojnaWojna polsko-bolszewicka
Wcześniejszy post

Hubert Urbański ma bułgarskie korzenie. Skąd takie pochodzenie prowadzącego „Milionerów”?

Następny post

Polak okradziony przez własny kraj. Brytyjczycy i USA zarobili na tym patencie

Dariusz Derucki

Dariusz Derucki

Interesuję się sportem, historią i literaturą. Nie są mi jednak obce zagadnienia gospodarcze, czy bieżące wydarzenia ze świata polityki. W wolnych chwilach pasjonuję się tematyką Sci-fi.

Następny post
Roman Stalinger to jeden z tych wizjonerów których wynalazki przepadły w otchłani zapomnienia, a mogły zmienić świat.

Polak okradziony przez własny kraj. Brytyjczycy i USA zarobili na tym patencie

Najnowsze wiadomości

Rodzice w kryzysie wychowawczym. Co zrobić, gdy dziecko się buntuje i kiedy wkracza sąd

Rodzice w kryzysie wychowawczym. Co zrobić, gdy dziecko się buntuje i kiedy wkracza sąd

10 marca 2026
Hulajnoga to nie skrót. To skrzydła. Esej o prędkości, która nie hałasuje

Hulajnoga to nie skrót. To skrzydła. Esej o prędkości, która nie hałasuje

17 października 2025
Spadek testosteronu a kryzys w związku. Jak niski poziom hormonu odbiera radość z intymności?

Spadek testosteronu a kryzys w związku. Jak niski poziom hormonu odbiera radość z intymności?

1 września 2025
Swiss Military Hanowa – zegarki sportowe z szwajcarskim rodowodem

Swiss Military Hanowa – zegarki sportowe z szwajcarskim rodowodem

1 września 2025

  • Fakty
  • Rozrywka
  • Styl życia
  • Biznes i Finanse
  • Sport
  • Opinie
  • Kontakt z Redakcją OnPress

OnPress.pl

No Result
View All Result
  • Fakty
  • Rozrywka
  • Styl życia
  • Biznes i Finanse
  • Sport
  • Opinie
  • Kontakt z Redakcją OnPress

OnPress.pl

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Zgadzam się